facet ktory nie ma dla mnie czasu bo pracuje
Posty: 4,050. Odp: 28-letni facet z "przedwojennej taśmy" - jak z nim postępować? wiesz związek bez rozmów na poważne tematy, o problemach, to nie związek. Albo zaryzykujesz i szczerze porozmawiasz, albo będziesz trwać w zawieszeniu, a dla mnie to by była strata czasu.
Nie masz czasu na swoje sprawy, na znajomych, bo teraz liczy się tylko on, wy i nic więcej. Jest to bardzo zgubne… Bo ile rzeczywiście może się wydawać bardzo miłe i sprawiać, że czujesz się wyjątkowo, może również być dosyć podejrzane. Nie oznacza to, że nie jesteś wyjątkowa i że facet nie mógł tego w Tobie dostrzec…
Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi. facet nie dla mnie Przez Gość zbytglupiebybylo, Grudzień 19, 2009 w Życie uczuciowe
Wolałabym wprost usłyszeć że nie ma dla mnie czasu albo że nie widzi sensu utrzymywania kontaktu Och dziwne to życie 9 Odpowiedź przez Mała82 2011-02-15 18:06:01
Moge zostac managerem projektu w duzej firmie miedzynarodowej. Nigdy nie bylam, ale jestem obowiazkowa, szybko sie ucze i mozna na mnie w pracy polegac na 110%. No i jest taka sytuacja ze ktos kto mnie dobrze zna (pracowalam dla nich jako
nonton fast and furious 7 sub indo rebahin. Oazuu 12 lutego 2014, 09:32 Powiedzcie mi: co robi facet, który siedzi sam w domu i nie ma co robić? Bo nie wiem czy przesadzam czy nie.. ale mój facet, który siedzi w domu i akurat ma wolny dzień w pracy, nie ma zajęć na uczelni ani żadnych zajęć w domu - leży. Leży i albo przegląda internet, albo ogląda telewizję, albo śpi. A mnie to znów denerwuje - owszem, nie robię przez 24h/7 ,,czegoś", ale nawet gdy nie mam co robić to albo poeksperymentuję w kuchni, albo poćwiczę, albo zmienię sobie układ mebli w mieszkaniu, albo potańczę, albo poczytam książkę, albo pouczę się języka obcego, albo chociażby poodpowiadam na forum.. Ale nie wyobrażam sobie przez pół dnia tak totalnie nic nie robić. Jakie macie o tym zdanie? EDIT: nie mieszkamy razem, niczego mu nie zabraniam. Tylko wewnętrznie to krytykuję, nie pasuje mi Nie najeżdżajcie na mnie. Przeglądanie internetu czy skakanie po kanałach w telewizji jest po prostu nieproduktywne, więc ja tylko próbuję zrozumieć tą mentalność. Nikogo do niczego nie zmuszam. :-) Edytowany przez Oazuu 12 lutego 2014, 10:21 Oazuu 12 lutego 2014, 10:00 napisał(a):A dlaczego mu zabraniasz w wolny dzień leniuchować?? Każdy sam decyduje jak chce ten wolny dzień spędzić, może potrzebuje takiego nic nie robienia. Ja osobiście lubię czasem tak leniuchować. Pewnie robisz mu wyrzuty za to, a ma prawo robić co mu się podoba, a nie czego Ty oczekujesz. Jak ma spędzić wolne.. bez Dokładnie, a dlaczego to nie może sobie leżeć? Mój też jak ma wolny czas to sobie siedzi przy komputerze. A ja nie zachodzę tak w głowę "jak Ty możesz tak siedzieć przy kompie? Ja bym tak nie mogła, ludzie powiedzcie, czy wy tak możecie?"Ej, ale ja mu nic nie zabraniam. Nie mieszkamy razem, nawet nie mam jak zabronić. :-) Tylko zwyczajnie mi takie zachowanie trochę nie odpowiada, szczególnie jak się nie ma żadnej pasji, którą mógłby realizować, i nawet nie próbuje jej znaleźć. I dziwi. Dołączył: 2011-02-02 Miasto: Bahamy Liczba postów: 2152 12 lutego 2014, 10:04 To jest jego dzien wolny i ma prawo spedzic go jak chce. Nie wszyscy sa tacy jak ty. Wedlug mnie czepiasz sie. Dołączył: 2012-03-13 Miasto: Warszawa Liczba postów: 9592 12 lutego 2014, 10:05 Ludzie mają różne temperamenty i różne preferencje dot. spędzania wolnego czasu. U mnie wygląda to podobnie - mój mąż wraca z pracy i:- leży- śpi- ogląda tv- przegląda InternetJa:- biegam- idę na siłownię- wychodzę bo jestem z kimś umówiona- czytam książkę/gazetę- pichcę-oglądam tv Przy czym pracujemy tyle samo i wykonujemy podobny rodzaj pracy. On twierdzi, ze jest zmęczony i odpoczywa, ja twierdzę, że jestem zmęczona (pewnie) i też odpoczywam. Jak widać, można to robić w różny sposób. Nie próbuj go przekonywać, że Twój jest lepszy. Po prostu zaakceptuj to, tak jak On akceptuje Twój pomysł na życie. Naprawdę można się dogadać żyjąc ze sobą w tak odmienny sytuacja:Jest sobota rano. Nie musimy wstawać do pracy. Od tygodnia marzę o tym, żeby odespać cały tydzień, a kiedy jest godzina 6:00 i od kilkunastu minut nie mogę spać, Mąż przytula się i cieszy na słodkie lenistwo. Uwielbiam Go przytulać, ale wzbiera we mnie taka energia, że najchętniej założyłabym dres i wyszła biegać. Staram się nie okazywac swoich zapędów, bo iwme, jak się cieszy na te leniwe weekendowe poranki Dołączył: 2013-06-06 Miasto: Liczba postów: 238 12 lutego 2014, 10:07 Oazuu napisał(a):YunShi napisał(a): napisał(a):A dlaczego mu zabraniasz w wolny dzień leniuchować?? Każdy sam decyduje jak chce ten wolny dzień spędzić, może potrzebuje takiego nic nie robienia. Ja osobiście lubię czasem tak leniuchować. Pewnie robisz mu wyrzuty za to, a ma prawo robić co mu się podoba, a nie czego Ty oczekujesz. Jak ma spędzić wolne.. bez Dokładnie, a dlaczego to nie może sobie leżeć? Mój też jak ma wolny czas to sobie siedzi przy komputerze. A ja nie zachodzę tak w głowę "jak Ty możesz tak siedzieć przy kompie? Ja bym tak nie mogła, ludzie powiedzcie, czy wy tak możecie?"Ej, ale ja mu nic nie zabraniam. Nie mieszkamy razem, nawet nie mam jak zabronić. :-) Tylko zwyczajnie mi takie zachowanie trochę nie odpowiada, szczególnie jak się nie ma żadnej pasji, którą mógłby realizować, i nawet nie próbuje jej znaleźć. I dziwi. Nie odpowiada Ci.. Heh śmieszna jesteś. A później kobiety się dziwią, że mężczyźni uważają nas za zołzy. Tylko jęczenie " a dlaczego nie pójdziesz pograć w piłkę?" a potem "nie masz dla mnie czasu", albo "jak Ty tak możesz nic nie robić? Idź coś zrób!!" "gdzie Twoje pasje? znajdź jakieś! Inni chłopacy mają".. Jeju a potem dziw, dlaczego chłopak oschły, niemiły... Myślałam, że zaakceptowałaś go jakim jest. Ale chyba tak nie jest, bo próbujesz za wszelką cenę go zmienić, żeby robił co Ty chcesz a nie on. Troszkę zachowujesz się jak jego "matka ". slodkasylwia Dołączył: 2011-05-19 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1082 12 lutego 2014, 10:08 napisał(a):Oazuu napisał(a):YunShi napisał(a): napisał(a):A dlaczego mu zabraniasz w wolny dzień leniuchować?? Każdy sam decyduje jak chce ten wolny dzień spędzić, może potrzebuje takiego nic nie robienia. Ja osobiście lubię czasem tak leniuchować. Pewnie robisz mu wyrzuty za to, a ma prawo robić co mu się podoba, a nie czego Ty oczekujesz. Jak ma spędzić wolne.. bez Dokładnie, a dlaczego to nie może sobie leżeć? Mój też jak ma wolny czas to sobie siedzi przy komputerze. A ja nie zachodzę tak w głowę "jak Ty możesz tak siedzieć przy kompie? Ja bym tak nie mogła, ludzie powiedzcie, czy wy tak możecie?"Ej, ale ja mu nic nie zabraniam. Nie mieszkamy razem, nawet nie mam jak zabronić. :-) Tylko zwyczajnie mi takie zachowanie trochę nie odpowiada, szczególnie jak się nie ma żadnej pasji, którą mógłby realizować, i nawet nie próbuje jej znaleźć. I dziwi. Nie odpowiada Ci.. Heh śmieszna jesteś. A później kobiety się dziwią, że mężczyźni uważają nas za zołzy. Tylko jęczenie " a dlaczego nie pójdziesz pograć w piłkę?" a potem "nie masz dla mnie czasu", albo "jak Ty tak możesz nic nie robić? Idź coś zrób!!" "gdzie Twoje pasje? znajdź jakieś! Inni chłopacy mają".. Jeju a potem dziw, dlaczego chłopak oschły, niemiły... Myślałam, że zaakceptowałaś go jakim jest. Ale chyba tak nie jest, bo próbujesz za wszelką cenę go zmienić, żeby robił co Ty chcesz a nie on. Troszkę zachowujesz się jak jego "matka ". Dołączył: 2012-03-12 Miasto: Madrid Liczba postów: 649 12 lutego 2014, 10:08 mi sie wydaje ze to ból czasów w jakich zyjemy, ciezko teraz znalezc wogole ludzi z pasja i zainteresowaniami, z reguly faceci siedza rozwaleni na kanapach i albo pykaja w kompie albo graja na xboxie, z dziewczynami bywa podobnie.. ja takich ludzi nie lubie i unikam jak ognia Dołączył: 2012-03-18 Miasto: Koszalin Liczba postów: 7879 12 lutego 2014, 10:10 Facet który nie ma co robic i siedzi w domu robi to samo co każdy normlany człowiek, wykorzytsuje ten czas jak chce, jak chce leżec bo mu to daje radoche to niech sobie lezy, nie wyobrażam sobie organizować mojemu facetowi czas wolny, sama czasem nie mam na nic ochoty i w wolny dzień siedzę ciągle na necie robiąc "Nic" i nie chcciała bym żeby ktoś coś do tego miał , dlatego mało mnie interesuje jak leni się moja druga połówka kiedy ma wolne, ważne że wracam i dom jest w miarę ogarnięty :) Oazuu 12 lutego 2014, 10:12 napisał(a):Oazuu napisał(a):YunShi napisał(a): napisał(a):A dlaczego mu zabraniasz w wolny dzień leniuchować?? Każdy sam decyduje jak chce ten wolny dzień spędzić, może potrzebuje takiego nic nie robienia. Ja osobiście lubię czasem tak leniuchować. Pewnie robisz mu wyrzuty za to, a ma prawo robić co mu się podoba, a nie czego Ty oczekujesz. Jak ma spędzić wolne.. bez Dokładnie, a dlaczego to nie może sobie leżeć? Mój też jak ma wolny czas to sobie siedzi przy komputerze. A ja nie zachodzę tak w głowę "jak Ty możesz tak siedzieć przy kompie? Ja bym tak nie mogła, ludzie powiedzcie, czy wy tak możecie?"Ej, ale ja mu nic nie zabraniam. Nie mieszkamy razem, nawet nie mam jak zabronić. :-) Tylko zwyczajnie mi takie zachowanie trochę nie odpowiada, szczególnie jak się nie ma żadnej pasji, którą mógłby realizować, i nawet nie próbuje jej znaleźć. I dziwi. Nie odpowiada Ci.. Heh śmieszna jesteś. A później kobiety się dziwią, że mężczyźni uważają nas za zołzy. Tylko jęczenie " a dlaczego nie pójdziesz pograć w piłkę?" a potem "nie masz dla mnie czasu", albo "jak Ty tak możesz nic nie robić? Idź coś zrób!!" "gdzie Twoje pasje? znajdź jakieś! Inni chłopacy mają".. Jeju a potem dziw, dlaczego chłopak oschły, niemiły... Myślałam, że zaakceptowałaś go jakim jest. Ale chyba tak nie jest, bo próbujesz za wszelką cenę go zmienić, żeby robił co Ty chcesz a nie on. Troszkę zachowujesz się jak jego "matka ".Masz rację, bo ja faktycznie dużo mu matkuję, zawsze mówię jak coś mi nie pasuje, czepiam się. I jestem taką książkową zołzą (ogólnie z charakteru też), ale nie wydaje mi się, żeby to jakoś psuło relacje między nami. :-) Zalatana - tutaj dzięki za odzew, bo to dokładnie to samo. Dołączył: 2012-10-12 Miasto: Wioska Liczba postów: 18531 12 lutego 2014, 10:12 Oazuu napisał(a):YunShi napisał(a): napisał(a):A dlaczego mu zabraniasz w wolny dzień leniuchować?? Każdy sam decyduje jak chce ten wolny dzień spędzić, może potrzebuje takiego nic nie robienia. Ja osobiście lubię czasem tak leniuchować. Pewnie robisz mu wyrzuty za to, a ma prawo robić co mu się podoba, a nie czego Ty oczekujesz. Jak ma spędzić wolne.. bez Dokładnie, a dlaczego to nie może sobie leżeć? Mój też jak ma wolny czas to sobie siedzi przy komputerze. A ja nie zachodzę tak w głowę "jak Ty możesz tak siedzieć przy kompie? Ja bym tak nie mogła, ludzie powiedzcie, czy wy tak możecie?"Ej, ale ja mu nic nie zabraniam. Nie mieszkamy razem, nawet nie mam jak zabronić. :-) Tylko zwyczajnie mi takie zachowanie trochę nie odpowiada, szczególnie jak się nie ma żadnej pasji, którą mógłby realizować, i nawet nie próbuje jej znaleźć. I dziwi. Moze wlasnie ogladanie tv i kompa jest jego rozumiem szukania komus pasji na sile jak nie ma na to jakby bylo cos powaznego w domu do zrobienia i on by nie pomagal, ale narzekasz ze odpoczywa w taki a nie inny sposob Dołączył: 2014-01-23 Miasto: Liczba postów: 270 12 lutego 2014, 10:19 a moze on też odpowiada na forum
Gość odsłony: 20139 Witajcie!Nie tak dawno pisałam wątek pod tytułem "Gdy były chce przyjażni"...z byłym chyba pozostało tak jak było.. kontaktujemy się, ale już bez większych emocji.. nie wyszło..Bycie samą zaczęło mi sie podobać.. zaczęłam robić to co lubie, jakoś zajmować sobie czas, troszke imprezować..I tak jakoś niespodziewanie poznałam Jego.. przez internet..Zanim sie spotkalismy minęła długa droga ;)On sam pierwszy zaproponował spotkanie, podał numer telefonu, potem zadzownił, pisał.. umowilismy sie na poniedzialek, w poniedzialek pracował... potem wstepnie na srode, lub weekend.. spotkaliśmy się dopiero w niedziele, gdy ja napisałam smsa przypominajac sie.. bo juz nie wiedziałam... sam proponował, chciał.. a potem takie coś..jest strasznie zabiegany i zapracowany..no ale poznalismy sie, umowilismy sie juz na kilka spotkań. Na pierwsze szlam sceptycznie nastawiona, jak się pozniej dowiedzialam – on także.. nie dosc ze osoba mi znana tylko z internetu, w dodatku zanim się spotkalismy on ciagle nie miał czasu...Oboje jednak byliśmy soba zaskoczeni J Było baaardzo milo, swietnie nam się ze soba rozmawialo, potem pisalismy do siebie smsy, spotkalismy się jeszcze kilka razy, on dzownil, pisal jak tylko miał czas, widac było ze mu zalezało...Ostatnio spotkalismy sie w srode.. Bylo wspaniale, milo :) po powrocie do domu napisal smsa z podziekowaniem za wieczor :)Mowil tez ze niestety w piatek pracuje po poludniu i na nocke wiec sie nie spotkamy..w sobote mial juz jechac do rodziny na swieta..(500km)W czwartek sie takze nie widzielismy, napisla tylko ze strasznie zabiegany, na nic nie ma czasu, w piatek praca, mowil ze w sobote chcial sie jeszcze spotkac by przed swietami..w piatek zadzownilam do niego (sic!) pogadalismy chwile, mowil o tym zabieganiu, a ja powiedzialam ze jelsi nie ma ochoty sie spotykac to niech powie bez owijania.. powiedzial ze ja pesymistka jestem, ze wsyztsko ok, tylko zabiegany.. dodał ze podobalo mu sie ostatnio jak sie spotkalismy....no i jest sobota a on sie nawet nie odezwal :( napisalam tylko 1 smsa by nie byc nadgorliwą ( z pozdrowieniami, pytaniem co slychac) i cisza :( smutno mi i nie wiem czy to olewka, czy faktycznie jest AZ tak zalatanyCo robic, jak sie zachowac by nie wyjsc na desperatke, ale by nie dac o sobie zapomniec. Odpowiedzi (28) Ostatnia odpowiedź: 2013-09-15, 12:16:40 Hej, sluchaj spokojnie....To ze akurat rodzina w okresie swiatecznym jest dla niego najwazniejsza- to jak dla mnie dobrze o nim swiadczy. Zobaczysz po swietach co bedzie. Bardzo trudno ocenic kogos po kilku spotkaniach. Wiem ze Ci zalezy, znam to uczucie.. jednak jak narazie daj na wstrzymanie;) Jeszcze nie wrocilam- w niedziele rano bede calusy Odpowiedz Esterka napisał(a):A jeżeli w tym wieku mama, tata, itd. sa najwazniejsi to uciekaj gdzie pieprz rośnie ;) Polemizowałabym. Nie wolno generalizować, szczególnie, że święta to nie jest normalny okres. fagih, która w święta ma w nosie wszelkich znajomych ( a wcześniej sympatie również ) . Wtedy właśnie liczy się rodzina - szczególnie jeśli rzadko widywana. Z sympatią skontaktowałabym się przez telefon ale jednak rodzina jest na pierwszym miejscu. Odpowiedz no ja niestety tez znałam kiedyś takiego jednego co to był bardzo związany z rodzicami, nawet na narty na sylwestra z rodzicami jeździł (wersja oficjalna) bo taką mieli "rodzinną tradycję" na każdy niemal weekend wracał do rodzinnego miasta bo tesknił za mamą mimo wszystko znajomosć nasza trwała czas jakiś bo ja młoda i głupia byłam no i ślepo zakochana...a w międzyczasie jak się potem okazało obiekt moich uczuc wstąpił w małzeński związek bynajmniej nie ze mną reasumujac choć wiem ze to trudne dałabym sobie spokój może nawet i ten biedny facet nie prowadzi podwójnego zycia a zwyczajnie nie jest pewien czy ma ochote na zwiazek daj mu czas, niech sie zastanowi, niech zatęskni jak coś ma z tego być to będzie a jak nie to i tak nic na to nie poradzisz Odpowiedz no no zapoczatkowalam "czarna serie" lol a na tym etapie sprawdzic raczej nie dasz rady czy ma kogos Odpowiedz mój mąż umieścił na sympatii swoje zdięcie. w informacjach o sobie podał, że jest wolny. Odpowiedz Nezi napisał(a):dzieci? Bo widzisz, w tym wieku ;) nie jest najważniejsza mama i tata... i jak się poznaje fajną dziewczynę i myśli się o niej poważnie to znajdzie się choćby chwilę na napisanie sms-a w stylu "co u Ciebie słychać?"... Też mi się tak wydaje, że jeżeli człowiek się z kimś się spotyka, to ma potrzebę jakiegoś kontaktu z drugą osobą. A jeżeli w tym wieku mama, tata, itd. sa najwazniejsi to uciekaj gdzie pieprz rośnie ;) Odpowiedz Ja nie mam pojęcia bo i doświadczenia mi brak... Ja byłam żoną takiego faceta ;) Odpowiedz dziękuje za odp hmm no rodzice nie są ważniejsi od żony, narzeczonej, dziewczyny z ktora sie jest dluzej.. ale czy tez od kolezanki ktora sie krotko zna? hmmmmmmmm.. no dobra.. a jak wroci i bysmy się spotkali to jak sprawdzić, czy jest on uczciwy wobec mnie czy nie? Czy ma kogos na boku, czy to ja jestem tą "na boku" ?? No bo przeciez nie zapytam wprost ;) A nawet jak zpaytam to przeciez sie nie przyzna ;) Odpowiedz życzę powodzenia i oby wszelkie czarne myśli sie nie sprawdzily, ale uwazam tak jak Nezi - w pewnym wieku to nie rodzice choćby 1000km nie są najwazniejsi... a na razie korzystaj z bycia wolnym i ciesz sie z milych chwil spedzonych z nim, ale nie pokazuj mu że są one najważniejsze Odpowiedz dodam też, że wydaje mi się, że jelsi chodziłoby mu o romans to by działała i zachowywał się inaczej... szybciej by dążył do fizycznego kontaktu.. (sama martwiłam sie czy z nim wszytsko ok, bo nawet mi w dekolt nie zaglądał ;)).. nie zabierał mnie ze sobą np na zjazd na studiach, nie chodziłby ze mną po miescie gdzie ktos przeciez moze zobaczyc... no nie wiem czekam, zobacze jak sie sprawa rozwinie... Odpowiedz :o kurcze no pewna to nie jestem na 100% ale raczej nie ma żony ;) nie wiem, może chociazby dlatego, ze poznałam go przez neta, gdzie na ogolnie dostepnym serwisie randkowym ma napisane, ze jest wolny i kilka innych inf. o sobie.. a gdyby tak przypadkiem Jego "zona" to zobaczyła?? Staram się być ostrozna.. byc moze mnie olewa..byc moze nie.. ale o posiadanie zony i dzieci to go nie posądzam raczej.. hmm zresztą miałby mieć zone tak daleko??? Rodzine ma napewno tam gdzie mówil, bo chociazby na dowodzie os. miejsce urodzenia ma tam, a zameldowania tutaj... może naiwnie, ale akurat mu wierze.. Odpowiedz Ulik, czy Ty jesteś pewna że on nikogo nie ma? Żony i dzieci? Bo widzisz, w tym wieku ;) nie jest najważniejsza mama i tata... i jak się poznaje fajną dziewczynę i myśli się o niej poważnie to znajdzie się choćby chwilę na napisanie sms-a w stylu "co u Ciebie słychać?"... A jeśli ma żonę.... to czy właśnie nie chciałby byś nie pisała do niego w tym czasie? Wróci do normalnego życia, do pracy, do miejsca gdzie żona nie zarzy przez ramię, to napisze jak fajnie byłoby się spotkać. Ja nie chcę demonizować... Może nie ma żony... A może ma dziewczynę, narzeczoną... Odpowiedz odezwał się napisał mi smsa.. z życzeniami i jednoznaczną aluzją, że to rodzinne święta.. że życzy cieplej rodzinnej atmosfery i czsau spedzonego z rodziną, bo to ona przeciez jest najwazniejsza i nie wolno nam o tym zapominać... i nie wiem co o tym myśleć.. z jednej strony troche mi głupio.. bo pisałam do niego a nie pomyslalam, ze on faktycznie widzi sie z rodzina nie czesto, ma ją 500km od domu, pewnie sie stesnil i czas poswieca rodzicom i rodzenstwu... a my w zasadzie nie jestemsy razem.. w sumie to nie wiem bo spotykamy sie dopiero 3 tygodnie... a w tym wieku to juz sie raczej nie zadaje pytania "czy bedziesz ze mna chodzic".. moze stwierdzil ze nie ma wobec mnie takiego zobowiazania by relacjonowac co robi... ? nie wiem co o tym myslec.. ale jak sie spotykalismy bylo naprawde fajnie!! i wiem, ze jemu zdecydownaie tez sie podobalo, mowil o tym, pisal... teraz nic do siebie nie piszemy. podziekowalam za zyczenia i juz sie nie odzywam.. jesli bedzie chcial sie spotkac to po powrocie powinien sie odezwac.. mam nadzieje Odpowiedz ja bym na Twoim miejscu nie robiła nic więcej - facet jak wie że dziewczynie zależy i co chwilkę ona jako pierwsza wykonuje ruch to się aż tak nie stara! A jak TY nie będziesz nalegac i pisać, pytać o spotkania to on - oczywiście jeżeli mu zależy zobaczy że traci grunt pod nogami i będzie o Ciebie zabiegał! Odpowiedz Nic nowego nie doradzę, najlepiej się nie odzywać. Z autopsji wiem, że ciężko ;) Odpowiedz Ulik, wiem, ze to trudna rada, ale powstrzymaj się od wszelkiego rodzaju kontaktów. Jak dla mnie, to za dużo już uczyniłaś "kroków" w jego stronę i może faktycznie ten kolejny byłby już lekką nadgorliwością z Twojej strony 8) Postaraj się poczekać ...,a jeżeli już naprawdę nie dasz rady to może dopiero jutro, pojutrze złóż luźne życzonka i zapytanie jak mu mija świąteczny czas? Tak czy inaczej trzymam kciuki, aby wszystko poukładało się w sensowną całość. :D Odpowiedz Ulik, na twoim miejscu nie pisałabym już do niego. musisz poczekać na jego krok, choć nie wiem jak byłoby to trudne lol inaczej dla mnie niestety byś się narzucała dodam tylko, że facet z rodzinką 500km od ciebie to ciężki przypadek, bo sama mam takiego i właśnie siedzę te 500km od mojej rodzinki :( pozdrawiam Odpowiedz dziekuje za rady :) narazie sie nie odzywam, choć mnie korci te wysłanie życzeń chociażby..... nawet nie wiecie jak mi smutno i przykro :( tyle się namęczyłam ostatnimi czasy tą historią z byłym, teraz poznałam wydaje się fajnego faceta, a tu takie coś.. nie chce byc nadgorliwa więc się odzywam, no ale zobaczymy... Odpowiedz a ja bym nawet zyczen nie wyslala w koncu to Ty bylas ostatnia piszaca, a jezeli facetowi zalezy, to tym bardziej nie zapomni zyczyc Ci wszystkiego, co najlepsze a jezeli nie napisze, to tym bardziej bym olala kolege Odpowiedz ja bym wyslala nieskomplikowane ;) zyczenia, i to najszybciej w pierwszy dzień świąt. a tak ogólnie, to spokojnie Ulik, baby to by chcialy wszystko od razu ;) Odpowiedz Ja bym wysłała mu życzonka świateczne i poczekała aż on zrobi kolejny krok. Najgorsze jest moim zdaniem narzucanie się a taka lekka obojętność ponoć działa na facetów /zreszta na kobiety też :) / Odpowiedz Ulik napisał(a): ojej nie no chyba az tak żle nie jest ;) zapewne nie ale ja pesymistka jestem zdeklarowana 8) a jemu daj troche czasu, rodziny pewnie tez juz troche nie widzial niech sie nacieszy i odpocznie, to sam sie odezwie :) Odpowiedz agunia85 napisał(a):kiedys poznalam na nacie podobnie zalatanego faceta, okazalo sie pozniej ze ma zone i malutkie dziecko ale lubi sie czasem rozerwac lol na szczescie stanelo tylko na telefonach i smsach nie zebym krakala.... ;) ojej nie no chyba az tak żle nie jest ;) wierze ze pracuje, ze jest zalatany ale moze gdyby chciał to by znalazl chwile chocby na smsa Odpowiedz dziękuje za odpowiedzi i proszę o jeszcze w miarę możliwości :) dodam, ze facet był 2 lata sam.. i faktycznie nazbierał sobie tyle zajęc (praca, studia, angielski, taniec itp) by zajmowac sobie wolny czas... moze gdy pojawilam sie ja jako potencjalna partnerka/kolezanka (?) to trudno mu wygospodarowac.. nie mniej jednak gdy sie spotykalismy, on dzownił, proponowla to kolecja,e to spacer, to do restauracji, kawiarni, tu i tam.. pisal smsy z podziekowaniami, pisla ze mu sie podoba.. ale zawsze w wolnym czasie, jakos wieczorami, w weekendy.. czasem choc na chwile po 22.. gdy wracal np z zajec ze studiow.. (sam proponowal takowe spotkania, nie ja) Zdecydowanie widac bylo ze mu zalezy ostatnio spotkalismy sie w srode, bylo rownie miło jak wczesniej, pozyczyl mi ksiazke wiec tak czy owak musimy sie spotkac bym mu ją mogla oddac ;) mam nadzieje ze to nie koniec naszej znajomosci.. ale smuci mnie takie zachowanie i te jego zabieganie :( a ja boje sie ze JUZ wyszlam na nadgorliwa wariatke ;( Odpowiedz kiedys poznalam na nacie podobnie zalatanego faceta, okazalo sie pozniej ze ma zone i malutkie dziecko ale lubi sie czasem rozerwac lol na szczescie stanelo tylko na telefonach i smsach nie zebym krakala.... ;) Odpowiedz ja dalabym sobie spokoj, jak bedzie chcial to moze wtedy, ale z łaską ;) Odpowiedz IMHO nie robić absolutnie NIC :) Już i tak zrobiłaś dużo: Ty zadzwoniłaś, Ty wysłałaś SMSa - wystarczy... Będzie zainteresowany, to skontaktuje się mimo zabiegania, nie będzie zaintersowany - nie ma sensu go zao pozorowania owego zainteresowania zmuszać ;) 8) Odpowiedz Odezwać się jutro z życzeniami, telefonicznie bądź smsem. Złożyć życzenia i pod żadnym pozorem nie nawiązywać już w żaden sposób do spotkania. Nic więcej bo właśnie wyjdziesz na nadgorliwą i lekko napastliwą a to skutecznie odstasza. Okolice świąt to nienajlepszy czas na jakiekolwiek randki, spotkania, umawianie się - to moment kiedy faktycznie z wolnym czasem jest krucho. Jeśli znajomy jest zainteresowany kontynuowaniem znajomości- spokojnie, nie nalegaj, powinien odezwać się po świetach. Jeśli nie- i tak nic nie zdziałasz. Odpowiedz Odpowiedz na pytanie
W połowie lipca Szczęśni wrócili z rodzinnego urlopu, który spędzali w swoim domu w Marbelli. Beztroski czas Marina Łuczenko oczywiście skrzętnie relacjonowała za pośrednictwem instagramowego profilu. Tradycyjnie nie omieszkała pochwalić się także lotem prywatnym kilka dni przed wyjazdem na wypoczynek do Hiszpanii celebrytka bawiła się na wieczorze panieńskim przyjaciółki. Jako świadkowa Marina miała z pewnością sporo obowiązków, jednak mogła się wykazać. Zdaje się, że sprawdziła się w swojej roli, bowiem, jak możemy wywnioskować z jej relacji, było wszystko, czego wymaga się od tego typu wydarzeń: szampan w apartamencie, rejs po Wiśle oraz przejazd część artykułu pod materiałem wideoZobacz także: Marina marzy o roli filmowej. "Kurde, dobra jestem!"W sobotę odbył się zaś ślub owej psiapsi mamy Liama. I tym razem 33-latka nie omieszkała udokumentować imprezy. Na Instastories wrzuciła więc kilka nagrań, na których dotrzymuje pannie młodej towarzystwa w ostatnich chwilach przed wyjściem za mąż. Jak na przykładną świadkową przystało, nie zapomniała o tym, by koleżance nie zabrakło szampana oraz pomagała jej założyć suknię tego Łuczenko pochwaliła się tym, co na siebie przyodziała. Postawiła na krótką, cekinową sukienkę z pierzastymi ramionami projektu Patrycji Kujawy. "Look" uzupełniła przezroczystymi ciekawe, Marina wybrała się na ślub sama. Dała jednak do zrozumienia, że brakuje jej Wojtka, doklejając jego twarz do zdjęcia weselnego stołu i pisząc: "Tęsknię".Jak myślicie, dlaczego nie udał się na imprezę razem z żoną?Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze Juve gra jutro w USA z Barceloną i to chyba wystarczający powód by nie isc na weseleJak z niewiadomych przyczyn?? Nie szukaj sensacji pudel. Wojtek jest na zgrupowaniu Juventusu i obecnie przybywa z drużyną w USA. Ładna jest i to czasem do szczęścia wystarczy Ona na KAŻDEJ focie z tą dziewczyną stoi z przodu, na każdej. Z panieńskiego też. To jest dopiero parcie na szkłoMarina pięknie wygląda, widać, że stara się jako świadkowa. Mam tylko nadzieje, że ta koleżanka nie ogrzewa się w jej świetle tylko dla lansu, widać ze to ona korzysta na tej przyjaźni. Najnowsze komentarze (186)Bardzo ładna sukienka marina jest ładna ale to co ona wyprawia z tą swoją przyjaciółką na tych wszystkich filmikach świadczy nie o jej szczęsiwym życiu a o tym, że jest poprostu głupiutka i infaltynna...tak się zachowują ludzie w gimbazie a nie dorosła na to patrzeć ostatnio...i to niestety wynika z tego, że ona nie ma co robić...bo ma wszystko podane na tacy. Hej, jak tam u twoich ziomali ? Będziemy pamiętać a czas rozliczy... bawcie się dalejTo nie jest przyklejone tylko na insta dodane zdj serduszko🙊🙊🙊Niech sie bawi, nie zalujcie jej;)Wczoraj zwiedzałam z dziećmi Wawel. Co te Ukrainki tam wyprawiały, to byście nie uwierzyli. Kiczowate makijaże, „wystrojone” i przechadzki sobie robiły kręcąc tyłkami przy katedrze, przy kwiatach itd. i filmiki kręciły tak zachwycone sobą i w tak dominującej postawie, jakby same tak były. Dziwne bawił drugie swoje dziecko od Włoszki .Skubana śliczna jest, nie da się zaprzeczyć. Zazdroszczę jej tej filigranowej figury. Ja nie jestem gruba, nawet zgrabna, ale mam taką sylwetkę i takie geny, że zawsze będę taką „kobietą z krwi i kości”, szkoda 😏 wolałabym być taka właśnie usuwa komentarze, w których nie ma hejtu. Czyzby Marinka ogarnęła przelew? Napisałam tylko, że "śpiewała swoją przypalowa, przyprawiająca o dreszcze żenady piosenkę o milfach... z małymi dziewczynkami... na ślubie. Dramat. I marinki i ciekawości obejrzałam story Mariny z tego wesela. Marina śpiewa i klepie po pupie twerkujaca panne młoda. Mój Boże... ciąży żenady😵🤯 co za moze robic co chce, nie da jej sie lubic, no poprostu nie damlodzi wygladaja identycznie jak Marina i Wojtek na swoim ślubie :) wszystkiego dobrego dla wszystkich !Wcale nie jest piekna i nie piszcie ze zazdroszcze. Po prostu nie lubie takiej urody. Dlanie piekna jest np. Margot Robbie, Angelina Jolie
facet ktory nie ma dla mnie czasu bo pracuje